Giżycko ma swoją kawę!

Giżycko, miasto jezior, żeglarzy, wspaniałej przyrody i wyjątkowego klimatu, właśnie zyskało kolejny powód do dumy. W samym sercu miasta, w znanej i lubianej kawiarni "Prosto z młynka" powstała lokalna palarnia kawy pod tą samą nazwą. To właśnie tutaj narodziła się „Kawa z Giżycka”.

"Kawa z Giżycka" to nie jest zwykła kawa. To unikatowy, autorski blend stworzony specjalnie z myślą o mieszkańcach oraz gościach odwiedzających nasze miasto. To także opowieść o miejscu, które inspiruje, o ludziach, którzy wierzą w rzemiosło, i o tym, że wielkie rzeczy mogą powstawać lokalnie.

Kawa z Giżycka

Symbol lokalnej jakości i odwagi

„Kawa z Giżycka” to znacznie więcej niż produkt. To symbol miejskiej przedsiębiorczości, dumy z lokalnego pochodzenia oraz odwagi, by tworzyć rzeczy autentyczne i wartościowe. Za tym projektem stoi przekonanie, że najlepsze smaki powstają wtedy, kiedy tworzą je ludzie z pasją – blisko, świadomie i odpowiedzialnie.

 

 - Naszym celem jest, aby ten smak stał się ambasadorem Giżycka - aromatem, który towarzyszy codziennym spotkaniom, budzi dobry poranek i przypomina, że tutaj, nad jeziorami dzieją się rzeczy naprawdę wyjątkowe. Wszystko w myśl przysłowia „... bo miarą rozwoju miasta jest porządna kawa” - podkreślają właściciele palarni Aneta Łukasik i Łukasz Pogorzelski.

 

Łukasz Pogorzelski i Aneta Łukasik - Prosto z Młynka

 

Choć na pierwszy rzut oka Aneta i Łukasz to dwa zupełnie różne światy, to właśnie ta różnorodność stała się fundamentem tego co razem tworzą. Dzisiaj Prosto z Młynka to nie tylko kawiarnia, to przestrzeń w której celebruje się smak, spokój i spotkania z ludźmi. Tu dzień zaczyna się od śniadania, bez pośpiechu, a kawa – ta palona na miejscu jest kolejnym rozdziałem ich historii. 

 

Prosto z młynkaProsto z młynkaProsto z młynkaProsto z młynka

 

Aneta z wieloletnim doświadczeniem, pasją do cukiernictwa i drożdży. Nie znosi stania w miejscu, uwielbia odkrywać, testować, próbować. Po prostu kocha pyszne rzeczy, wszystko co ma w sobie jakość i emocje. Zawsze w poszukiwaniu nowych wrażeń smakowych, tworzy miejsce, które tętni świeżością pomysłów. 

 

Łukasz od kilkunastu lat zagłębia tajniki kawy z dbałością o najwyższą jakość. Na co dzień sam wypala ziarna, eksperymentuje z profilami smakowymi i chętnie dzieli się swoją wiedzą z innymi, prowadząc warsztaty podczas których pokazuje, że kawa to nie tylko napój – to historia, aromaty i doświadczenie, które można smakować wszystkimi zmysłami.

 

Aneta Łukasik i Łukasz Pogorzelski

Pomysł na palarnię narodził się zupełnie naturalnie

Miłość do kawy właściciele mieli w sobie od zawsze – zarówno w codziennej pracy, prywatnych rozmowach, wyjazdach czy wspólnych degustacjach. Łukasz od lat zagłębiał się w tematy kawowe. W końcu zrodziła się potrzeba, by pójść krok dalej.

 

- Przez lata prowadzenia kawiarni korzystaliśmy z kaw różnych palarni, testowaliśmy, porównywaliśmy...ale w pewnym momencie pojawiło się pytanie, które zmieniło wszystko: A dlaczego by nie spróbować zrobić tego po swojemu? - wspominają właściciele palarni.

 

- Na początek zaaranżowaliśmy mały warsztat w naszej kawiarni. Kupiliśmy pierwszy piec. Niewielki, skromny, ale dla nas absolutnie wyjątkowy. Zaczęły się próby, błędy, testy i pierwsze zachwyty. Tak powstała palarnia. Nie z wielkiego biznesplanu, tylko z pasji, ciekawości i potrzeby stworzenia czegoś własnego, autentycznego - dodają.

 

Kawa z Giżycka – co kryje się w ziarnach?

 

Kawa z Giżycka to rzemieślniczy blend o proporcjach 90% arabiki i 10% robusty, stworzony z ziaren pochodzących z Brazylii (Santos – łagodna i delikatnie owocowa), Kolumbii (Supremo – słodka, ziołowa i gęsta), Meksyku (Organic Chabela – pełna czekolada z kwiecistym aromatem) oraz Wietnamu (Robusta GR1 – dodająca mocy, goryczki i pięknej cremy). Kawa wyróżnia się lokalnym, mazurskim charakterem i świeżością dzięki małoseryjnemu wypalaniu w Giżycku, a jej średni stopień palenia nadaje jej zrównoważony profil smakowy z nutami czekolady, migdałów, delikatnej kwasowości oraz subtelnej goryczki. Najlepiej sprawdza się w metodach ciśnieniowych, takich jak ekspres automatyczny, kolbowy czy kawiarka.

 

- Nasi bariści odpowiadają za to, by to co zostało wypracowane w palarni, przełożyć na filiżankę, dbając o właściwy przemiał, ekstrakcję, temperaturę, cały techniczny proces, który decyduje o smaku . Każdy jest częścią tego projektu, dokłada swoją cegiełkę - podkreślają właściciele.

 

Kawa z GiżyckaKawa z GiżyckaKawa z GiżyckaKawa z Giżycka

Opakowanie i nazwa – czyli kawa, która opowiada o Giżycku

Nazwa „Kawa z Giżycka” jest prostym, ale niezwykle trafnym ukłonem w stronę lokalności. Opakowanie od razu przyciąga wzrok. Całość jest minimalistyczna, estetyczna i wyraźnie nawiązuje do bezpośrednich skojarzeń z miastem poprzez rysunek żaglówki, kotwicy, skaczącej rybki i rytmicznych fal. Na froncie znajduje się również logo Miasta Giżycka, umieszczone na podstawie porozumienia o współpracy.

 

Od samego początku wiedzieliśmy dokładnie, w którą stronę chcemy iść. W świecie kaw, gdzie półki uginają się od krzykliwych kolorów, my wybraliśmy ciszę, prostotę i przejrzystość. Nasze opakowanie jest czyste, spokojne, zaprojektowane tak, by dać przestrzeń temu co naprawdę ważne.

Wybraliśmy kilka charakterystycznych rysunkowych elementów. To detale, które budują atmosferę, ale nie dominują. Lazurowe tło również nie jest przypadkowe. Przywołuje powiew letniego powietrza, błękit odbity w wodzie. To kolor, który natychmiast prowadzi tam, gdzie kawa z Giżycka ma swój początek.

Naszym celem było stworzenie opakowania, które nie krzyczy, tylko zaprasza. Bo prawdziwa esencja – to co najważniejsze, znajduje się w środku. Za projekt odpowiada Kuba Leśniewski z Holiday works.

Kawa z Giżyka

 

Miasto Giżycko zapewnia wsparcie promocyjne akcji "Kawa z Giżycka" na podstawie oficjalnego porozumienia o współpracy.

 

Fot. Prosto z Młynka.